|
Warszawa: Czwarta rozprawa o pomówienia |
Dnia 8 września 2009r. odbyła się kolejna rozprawa z powództwa p.Jana Kobylańskiego o pomówienie przez 19 osób, dziennikarzy i polityków. Na ławie oskarżonych zasiadły tylko trzy pozwane osoby. Pozostałych reprezentowali adwokaci informując kolejno, iż ich klienci nie mogli przybyć na rozprawę a to z powodu "obowiązków służbowych" czy "urlopu". Są naturalnie równi i równiejsi.
 Normalny człowiek bierze dzień wolny i jego obowiązkiem jest stawić się na rozprawie sądu. Ale nie nasi "dziennikarze" i "politycy". Bo ci rządzą się swoimi prawami. Stawili się na wezwanie p. Dorota Wysocka- Schnepf, p. Ryszard Schnepf oraz p. M. Lizut. Z oświadczenia p. Doroty Wysockiej-Schnepf wynikał obraz skrupulatnej dziennikarki, która swe artykuły jakoby poparła wiedzą ze "źródeł" z kraju i zza granicy. Swobodna wypowiedź p. Ryszarda Schnepf nie dobiegła do końca. Sąd jak i zgromadzeni usłyszeli wyliczenia, ileż to razy na stronie organizacji polonijnych pada słowo "żyd" a ile razy "polonia", takie to nowe argumenty w dzisiejszych realiach sądowych nastały. Jako że słowa związane z narodem wiary mojżeszowej na ów stronie padają "zbyt często" w stosunku do innych, p. Ryszard Schnepf nazwał p. Jana Kobylańskiego "żydożercą". Tę próbę prowokacji publiczność jeszcze wytrzymała.

A co ciekawe, z oskarżonego o pomówienie, z ławy sądowej, dalej pozwany publicznie pomawiał. Nastąpiła kanonada swych argumentów powołując się na rewelacje usłyszane z "trzeciej ręki", w tym i byłego prezydenta p.Lecha Wałęsę. Nie wiemy czy sąd weźmie pod uwagę wiarygodność "źródeł". Przy stwierdzeniu, iż "w pewnych kręgach" powód był nazywany "bandytą" publiczność nie wytrzymała coraz cięższych publicznych pomówień, bez żadnych dowodów swych rewelacji. Sąd czekał na taki moment, aby przerwać rozprawę. Wkroczyła ochrona sądu, która niemal siłą wyprowadziła zebranych z sali. Dalszy przebieg odbył się za zamkniętymi drzwiami.
Chcesz być bezkarnym? Zostań dziennikarzem, dyplomatą, politykiem. Powołaj się na informacje z "trzeciej ręki" i w dzisiejszych sądach będziesz na tyle bezkarny, iż nawet z ławy oskarżonych dalej możesz publicznie osądzać i oczerniać. O to realia naszego sądownictwa.
Liczba komentarzy (4) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu... |
komentarze
Bardzo interesującą i oburzającą zarazem rzeczą która dokonała się podczas tego procesu była łatwość z jaką 'sędzia' prowadzący rozprawę przychylał się do wniosku obrońców oskarżonych , jak i samych oskarżonych o odmowie odpowiedzi na ewentualne pytania ze strony pełnomocnika jak również obrońcy J Kobylańskiego , za to zezwolił na argumentowanie oraz kwestionowanie postanowień aktu oskarżenia przez samych oskarżonych w tym procesie .W moim odczuciu wyglądało to tak , jakby zmieniono nagle w toku czynności procesowych statut oskarżonego na świadka oskarżenia osobom zasiadającym na ławie oskarżonych, co dokonało się na oczach zgromadzonej licznie publiczności . Zdumiewające z jaką łatwością można nagle przeistoczyć się z przestępcy w świadka przestępstwa . Proces ten był w moim rozumieniu wielką farsą i okazją dla oskarżonych do wykazania rzekomego trudu jaki zadali sobie zbierając materiały oczerniające prezesa USOPAŁ jak osobę J Kobylańskiego. Napisał Radek, dzień 09/09/2009 o 00:25
Pokazuje to, kto sprawuje rządy w Polsce, i jak według nich powinna wyglądać demokracja.Ich demokracja. Napisał Janusz OWP, Strona domowa http://narodowa.tnb.pl/news.php dzień 09/10/2009 o 19:08
Jak zwykle, Polaka z błotem można zmieszać, tylko jedna nacja ma przywileje. Ale i tak P R A W D A zwycięży. Bóg tak chce. Napisał Marek, dzień 09/10/2009 o 21:26
Nie rozumiem, przecież Bóg jest Żydem i zbawił cały świat, to co ma jeszcze zrobić dla was, żebyście szanowali Jego naród? Napisał Mateusz, dzień 10/09/2009 o 13:26 |
1 Strona 1 z 1 ( 4 komentarze )
|
|
|
Imieniny |
| 8 Września 2010 | | Środa | Imieniny obchodzą: Adrian, Adrianna, Klementyna, Maria, Nestor, Radosław, Radosława | | Do końca roku zostało 115 dni. |
|
|
Cytat |
|
Wśród kolaborantów, którzy przybyli, aby pomagać sowieckim siłom bezpieczeństwa w wywózce wielkiej liczby niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci na odległe zesłanie i przypuszczalne śmierć, była nieproporcjonalnie wielka liczba Żydów (...) Wśród kolaborantów i donosicieli, jak i personelu sowieckiej policji bezpieczeństwa w owym czasie był szokująco wysoki procent Żydów. Norman Davies Historyk
|
|
Gościmy |
|
Aktualnie jest 13 gości online |
|