foto1
foto1
foto1
foto1
foto1


W ostatnim czasie, w Europie doszło do trzech interesujących wydarzeń, tylko na pozór, niemających ze sobą nic wspólnego. 12. czerwca obywatele Republiki Irlandii opowiedzieli się za odrzuceniem Traktatu lizbońskiego, choć podobno większość tamtejszych mediów miała inne zdanie nt. tego, jak powinni byli się zachować.


W Budapeszcie na przeciwko tamtejszej paradzie "gejowskiej dumy" stanęło kilkaset osób. Manifestantów uratowała policja.
Prezydent Litwy Valdas Adamkus, mądrze i zdroworozsądkowo, stwierdził, że Litwa nie prowadzi żadnych negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi ws. tarczy antyrakietowej, dopóki prowadzi je Polska.
        
Te trzy wydarzenia doskonale pokazują, że istnieją jeszcze w Europie tendencje do opierania się na innych wartościach niż, tzw. zachodni styl życia (tolerowanie wszystkiego), coraz silniejsza integracja europejska albo pozbywanie się własnej niezależności na rzecz Stanów Zjednoczonych. Niestety, tego typu postawa coraz rzadziej widoczna jest w Polsce. Postępuje marazm, brak wiary we własne siły. Traktat lizboński zostałby prawdopodobnie przyjęty, manifestacja środowisk homoseksualnych nie napotkałaby większego oporu, a budowa tarczy byłaby poparta, jeśli tak podpowiedziałyby ,,autorytety moralne".
         Najwyższy czas, aby Polacy przestali dać sobie wmawiać, że opór wobec zjawisk niepożądanych jest zacofaniem.

Komentarze obsługiwane przez CComment

Jak wyzwolić się od tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od narodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzmię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka z Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.
Donald Tusk miesięcznik ZNAK nr.11-12, 1987r.